ocenic dzieło sztuki to tak jakby ocenic urodę kobiety: jednym się podoba ten obraz innym inny lub wcale
bywa, że dzieło podoba się wszystkim i osiąga wtedy zawrotne ceny na aukcjach
od zawsze tak się dzieje, że wynik końcowy starań artysty może wywołać emocje bardzo pozytywne i tak samo bardzo silne emocje negatywne, wręcz wrogie u innych odbiorców i na to nie ma mądrych, którzy by zgadli dlaczego tak się dzieje
ale sztuka będzie zawsze, bo jest przyjemnością i koniecznością (interpretacja tych słów dowolna)
a kolorowych emocji może dostarczyć nawet czarno-biała fotografia lub rzeźba z białego marmuru
o czym wszyscy wiedzą, ale tak sobie, dla siebie napisała:
swojanka, broniąca swojego myślenia, mówienia i czucia tego co chce
P.S. facet z tytułu notki, to malował chyba specjalnie dla moich oczu, serca, myśli, a nawet uszu, jeśli ktoś może sobie wyobrazić, że ja słyszę jego obrazy, które na razie zastępują mi urlopowe/weekendowe wyjazdy
http://www.promethidion.eu/malarstwo.php?dzielo=1664
http://www.promethidion.eu/malarstwo.php?dzielo=568
http://www.promethidion.eu/malarstwo.php?dzielo=3201
Dobranoc i miłego weekendu :)
P.S. dopisany rano
leje, ulewa wymarzona wprost na weekend, kiedy nie trzeba iśc do pracy i lodówka pełna wiktuałów :)
taką pogodę Vincent też namalował
http://www.promethidion.eu/malarstwo.php?dzielo=1945
a niektóre ludziska myślą, że ten facet to tylko słoneczniki namalował i to konkretnie jeden wazon
;)
no dobra, współczuję tym co śpią teraz pod namiotami - w tym mojej córce i jej ekipie ;)
"taaka sztuka, że kultura wysiada"
i co też autor miał na myśli?
dodam, że facet to powiedział
nie żebym kobiet nie podejrzewała o takie myśli
ale chciałam zawęzić krąg podejrzanych
swojanka wyglądająca deszczu jak kania dżdżu
P.S. w Poznaniu na większych placach, ulicach i parkach, ze specjalnie ustawionych węży leje się woda pod dużym ciśnieniem tworząc niezłe fontanny :)
chcąc nie chcąc (bardziej chcąc), ludziska bawią się w miss/mister mokrego.. co tam kto ma na sobie i słychać wesoły pisk :)
oprócz ochłodzenia w takim skwierczącym upale, uciecha dodatkowa, bo choć i tak wiele widać przez mini ubrania, to mokre są.. jakby ciekawsze ;)
"..twoje oczy mówią kocham
niebieskie jasne oczy twe
i niebo jest blisko i niebo jest blisko
I NIEBO JEST BLISKO
gdy ty jesteś blisko mnie.."
jeśli to miłość
biorę wszystko i reszty nie trzeba
swojanka
i dodam jeszcze słowa Agnieszki Osieckiej
Na naszą słabość i biedę
niemotę serc i dusz
na to że nas nie zabiorą do lepszych gór i mórz
na czarnych myśli tłok
na oczy pełne łez
lekarstwem miłość bywa jeżeli miłość jest jeżeli jest możliwa
na ludzką podłość i małość
na ostry boży chłód
na to że nic się nie stało a zdarzyć miał się cud
na szary mysi strach
bliźniego wrogi gest
lekarstwem miłość bywa jeżeli miłość jest jeżeli jest możliwa
tu kukły ludźmi się bawią tu igra z nami czas
tu wielkie młyny nas trawią i pył zostaje z nas
na to że z pyłu pył i za początkiem kres
ratunkiem miłość bywa jeżeli miłość jest jeżeli jest możliwa
na krajów nędzę i smutek na okazałość państw
policję kłamstwo nudę potęgę małych draństw
na nocny serca ból że człowiek żył jak pies
ratunkiem miłość bywa jeżeli miłość jest
jeżeli miłość jest...*
*wszelkie przecinki wyrzuciłam za płot
burza, a szczególnie ten wspaniały, towarzyszący jej deszcz sprawiły, że znów mogę delektowac się gorącą herbatą bez pukania się w czoło, tzn bez ocierania czoła ;)
a na pytanie: po co ci jestem potrzebna? miło jest usłyszec: PO ŻYCIA KRES
to znacznie lepsze niż: i nie opuszczę cię aż do śmierci, które brzmi jak groźba, nie jak obietnica
myślę, że ślubowanie małżeńskie powinno zawierac słowa, które narzeczeni sami chcą sobie powiedziec
każdy jest inny i ma inne wyobrażenie małżeństwa
nie powinno byc ono przymusowym trwaniem PÓKI ŚMIERĆ NIE ROZŁĄCZY, bo czuje się jej trupi oddech
a gdyby tak: na zawsze, lub do końca naszych dni i nocy, bo głupio tak samych dni.. a noce to co?
znowu namieszałam?
no to co?
swojanka
P.S. byłam w czerwcu na jednym ślubie, ale nie słyszałam co mówili przed ołtarzem, bo szeptali za cicho dlatego notka nie jest wiarygodna ;)
upalny weekend jak zwykle ostatnio :)
poprzednia notka o zimnym marmurze w kwiecie wieku została usunięta ;)
była zbyt zimna ;)
a przecież wokoło gorące lato!
wszystkiego najlepszego życzę, co latem może spotkac każdego z nas na każdym kroku czyli: wesołych przygód, pięknych widoków, szerokich, czystych horyzontów, wschodów i zachodów słońca, wspinaczek wysokich i kąpieli głębokich - bezpiecznych :)
swojanka
P.S. Z tymi kąpielami tonie przesadzajcie
żył 55 lat, był moim kuzynem
swojanka
P.S. 1. na czarno-białym pogrzebie było mnóstwo kolorowych bukietów
dziesiątki przepięknych, mieniących się wszelkimi barwami wiązanek
setki kwiatów ściętych w najlepszym wieku
czy to normalne, że widok tej kwiatowej góry zauroczył mnie?
a w ogóle co to za pomysł aby umierać w tak młodym wieku, w taką piękną pogodę
i mieć pogrzeb w 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem?
P.S. 2. pod PSem
najważniejszy w kontaktach z ludźmi jest czas, który im poświęcamy
chwile na które nie ma ceny
ups
nie podpisałam się
nie mam czasu dla siebie
dotarły do mnie głosy i to takie z którymi bardzo się liczę (z nimi a nie je), że poprzednia notka jest smutna
nie, to nie tak
nie chciałam nikogo zasmucać
ani opisywać zdarzeń, które ani trochę nie są nadzwyczajne
to tylko życie
i nie mamy wpływu na to co niesie
wszystko się powtarza: słowa.. zdarzenia..
wszystko już kiedyś było i aż dziw bierze, że kolejny raz powtarza się to samo
ale nie możemy powstrzymać toczących się kul
nie jest to smutne
normalne
może nawet piękne przez to, że choćbyśmy stanęli na głowie, ono się nie zmieni?
swojanka
P.S. noo, uśmiech proszę i przejście na słoneczną stronę
http://www.promethidion.eu/malarstwo.php?dzielo=3184
miało byc malutkie cięcie - są trzy szwy
to przez cierń
miał byc odpoczynek, a tu instrukcje w jakiej sukience Ona chce do trumny
to przez upał
ale jest dobrze i będzie dobrze
to przez mój brak wiary w złe zakończenia
a wokoło wakacje, urlopy, wybory (prezydenta, sukienki oraz: gdzie na urlop i z kim)
życie
także swojanki
P.S. a tu jest vantastycznie kolorowo więc na razie tu odpoczywam:
http://www.promethidion.eu/malarstwo.php?dzielo=569
uwielbiam patrzeć na te krajobrazy!
szczęście kocha samotność, nieszczęścia lubią towarzystwo innych nieszczęść - tak podobno jest i było ale szczęście podobno się mnoży jeśli się je dzieli więc może nieszczęścia maleją jeśli się mnożą?
niedługo się przekonam
ale moje dostatecznie na maturze z matematyki może ostatecznie nie wystarczyć ;)
swojanka
o szczęściu się mówi, pisze (przeczytajcie lipcowe "Charaktery" a przekonacie się ile!)
ale kto tak naprawdę może czuć się naprawdę szczęśliwym i bezpiecznym?
może tylko dziecko kochane przez najbliższych
ale ono jeszcze nie wie co to znaczy być nieszczęśliwym więc nie może wiedzieć że jest szczęśliwe
więc kto wie?
w tym miejscu nie mogłam się podpisać, aby nie było, że ja wiem ;)
P.S. w tekscie 4 razy użyłam "ale" - ALE NOTKA!
(jest takie piwo Ale - angielskie zdaje się - wiem z krzyżówek)
jak widać przeczytałam notkę przed opublikowaniem i nie wyrzuciłam wszystkich przecinków
więc nie jest tak źle :)
mam małe mieszkanko i nie ma w nim wiele wolnego miejsca na ścianach,
a jedyną wolną od mebli i okien powierzchnię ściany zajmuje mapa Polski :)
dlatego, zamiast reprodukcji dzieł sztuki powieszonych w ramkach, oglądam obrazy w necie
;)
dziś zachwycił mnie wiatr tańczący na tym obrazie:
http://www.promethidion.eu/malarstwo.php?dzielo=1198
zresztą nie wiem czy autor malował krajobraz czy co innego bo to, co ja widzę na tym obrazie,
to nie jest krajobraz.. ale kłócic się nie będę, choc może ktoś przyzna mi rację?
swojanka
P.S. moje widzenie tego obrazu, to pewnie skutki weekendowych wędrówek po łonie natury,
w bardzo szerokim znaczeniu słowa "natura" :)
Poznac kogoś w całości, jest niemożliwością
ale można próbowac:
zjeśc razem choc solniczkę
względnie i cukierniczkę, lub dwie
albo akceptowac innośc, która nie daje się poznac do ostatniej nitki
i uszyc - z tej niepoznanej do konca nici - przyjaźń, która kalosze zdejmuje zanim wejdzie do serca
swojanka ograniczająca zjadanie soli, cukru, a nawet mąki pod najróżniejszą postacią
P.S.1. Śmierc przedstawiana jest często w białej szacie: jak sól, cukier, mąka.. -> patrz tytuł
Aha i jeszcze ogłaszam ninejszym szczęśliwy koniec roku szkolnego!!!!!
a teraz: w góry, na Mazury, czy w odwiedziny do cioci z Ameryki czy innego Ustronia
P.S.2. Śmierc w szacie czarnej jak kawa i gorzka czekolada jest nie do zaakceptowania przez mój.. apetyt ;)
no to poczekamy jeszcze te dwa
i mam nadzieję, że nie będzie tak jak w poprzednich wyborach prezydenckich, kiedy to w drugiej turze wygrał kandydat, na którego nie głosowałam ani ja, ani moi bliscy
swojanka
P.S. z przyjemnością obejrzałam Seksmisję - KLASYKA!
ciekawy, to nie to samo co ciekawski, a jednak zamiast ciekawski można użyc słowa ciekawy
ciekawe
wadą ludzi ciekawskich jest to, że chcą wiedziec więcej
zaletą ludzi ciekawych jest to że chcą wiedziec więcej
interesujące
są jeszcze ciekawi ludzie w sensie: interesujący
zwariowac można z tym językiem polskim
swojanka
P.S. aha, miały byc ciekawostki swojankowego życia, ale to, że pojechałam do rodzinki donpepega to normalne zjawisko, że z magiczną biegałam po kawiarniach, by w końcu wylądowac u niej w domu przy talerzu z pysznym żurkiem, to też norma, że poszłam z Nene i LeGarionem na festyn i do późnego wieczora siedziałam z nimi pod parasolem sącząc płyny, to już tradycja, a to że przed północą pojechałam z donpepegiem na cmentarz, a wokoło błyskały błyskawice i burza straszyła jak umiała, to mam nadzieję także stanie się tradycją :)
no i jeszcze ten placek z rabarbarem pieczony przez Majsan po północy!
ale to, jak bardzo był udany i komu smakował, to już początek całkiem nowej opowieści :-x
naprawdę chciałabym napisac więcej, ale skrócę: było bardzo fajnie :)
i dodam: nie zazdrościc, tylko wyjśc z internetu i spotykac się w realu :)
bardzo mile mnie zaskoczyło, że notka o zwykłej zupie, a właściwie dwóch, odbiła się tak wesoło:
były telefony, maile i oczywiście, jak widac poniżej, komentarze na temat :)
a mówi się że najpoczytniejsze są tematy o tym co się z zupą rymuje
a w szczególnosci o dwóch
za dużo zupy może zaszkodzic (szczególnie na figurę) więc tym razem notka o niczym
a jak do niczego sięgamy, to potrzebny jest cytat:
"Z człowiekiem jest wszakże jak z drzewem.
Im bardziej dąży ku wysokościom i jasnościom, tym silniej jego korzenie
ciągną ku ziemi, w dół, w ciemność, głębię: w zło."
nie zgadzam się, że w ziemi samo zło, bo gdyby nie było ziemi, to nie byłoby nawet tego drzewa
a drzewa, chocby nie wiem jak na nie patrzec, to samo dobro
a jeśli jeszcze rodzą owoce.. to już mniam :)
Nietzsche zawsze przesadzał..
i to bynajmniej nie drzewa
życzę dobrego dnia wszystkim i zdania egzaminów tym, którzy zaraz biegną na takowe
swojanka znad/z nad miski pełnej czereśni z krajowych drzew!
P.S. 1.
czytelników, którzy lubią wysyłac kartki z urlopów odsyłam tu:
http://zapytaj.com.pl/Category/015,001/2,398787,pocztowka_znad_czy_z_nad_morza.html
planujcie już wakacje!
P.S. 2.
zjadłam "s" w nazwisku Nietzsche i nikt nie zwrócił mi uwagi więc sama zwróciłam.. "s" zwróciłam nooo!
ogłaszam dzień 16 czerwca Międzynarodowym Dniem Zupy!
powód?
ugotowałam dziś dwie i obie mniam mniam
jest to tym bardziej wesołe gotowanie, że jedna z zup, to rzadko u nas widziana ogórkowa :)
/z kwaszonych ogórków, nie z zielonych, bo wtedy to już by było całkiem śmiesznie/
"Ludzie przestają się bawic nie dlatego, że się starzeją, ale dlatego się starzeją,
że przestają się bawic" - Mark Twain.
niekoniecznie trzeba się bawic w gotowanie zup
można na wiele sposobów
nawet ja znam osobiscie kilka takich nieszkodliwych dla środowiska
tylko jedzeniem nie należy się bawic, powiedziała kotka do kocurka, który trzymał w łapkach mysz ;)
i tą przestrogą kończy obiad
ups notkę
swojanka
P.S. znów nie ma literki c z kreską, a jak to się dzieje, że znika - nie wiem
zauważyłam, że po miesiącach strajkowania, domowy laptop znów wybija literkę ć :)
miło, bo jeszcze nie tak dawno, aby napisać poprawnie konspekt pracy mgr, córka musiała dokonywać dziwnych zabiegów na klawiaturze
dziś dostała naleśniki nadziewane szpinakiem i to nie tylko na obiad ale i na w-y-nos ;)))
syn wrócił z podwórka do domu z podbitym okiem
zadowolony
ja mniej - na widok sińca
ale jutro będzie pod opieką ojca i jego pani, z zawodu pielęgniarki
to może wymyślą coś lepszego niż okład z lodu
a ja się cieszę, że w-nos nie dostał
i jeszcze o lodach:
lubię lody w kawie, czyli lody pływające
w Karpaczu, zimą, zamówiłam kawę i duże lody, a potem te lody kulkami siup do kawy
na szczęście byłam w tolerancyjnym towarzystwie więc im też powrzucałam lody do filiżanek z kawą
i było smakowicie wszystkim
mrożona kawa to już nie to samo
swojanka
wędrująca między synem i lodówką z lodami w garści
P.S. Syn założył okulary odblaskowe - takie miał chyba Chuck Norris - i twierdzi, że nie ma problemu ;)
Jeśli chcesz skrócić odległość, musisz czym prędzej wyruszyć w drogę.
ale jak tego dokonac bez postawienia pierwszego kroku?
swojanka
/w miejscu/
P.S. a nożyczki nie wystarczą?
W - a ten rehabilitant to jest dobry?
ja - tak, potrafi skutecznie, choc boleśnie, przywracac sprawnośc
W - i jeszcze będziesz miała u niego rehabilitacje?
ja - tak, bez wahania oddam mu rękę
niestety nie umiem byc na tyle poważna, aby nie sprowadzic poważnej rozmowy na niepoważne szlaki
szlag by to!
przez to nie wszyscy mnie traktują poważnie
swojanka
P.S. tylko poważne oferty czegokolwiek proszę wysyłac na adres redakcji miesięcznika "Lepsze Buty"
(wyjaśniam, że słowo "lepsze" w tytule czasopisma nie oznacza lepkości obuwia, choc może..)
POSŁOWIE (nie mylic z posłami):
Wszystkie moje kłopoty czasów ostatnich, wynikają z-winy-ręko-niesprawności.
przynajmniej mam na kogo? co? zwalic winę